niedziela, 13 grudnia 2015

Oh please miss Lane leave me with some pain

Wreszcie mam już za sobą egzaminy próbne. Okazały się zdecydowanie mniejszym złem, niż to sobie wyobrażałam. Do tej pory znam jedynie mój wynik z historii i wosu (73%) i tbh baaardzo mnie on cieszy, zważywszy na fakt, że historii totalnie nie umiem. Z polskiego poszło mi dość średnio, z przyrodniczych było całkiem dobrze, ale biologię zawaliłam. Za to jestem ogromnie zadowolona z matematyki! No i oczywiście z angielskiego, ale akurat tym nie muszę się martwić (bycie laureatem jest super).
Przedwczoraj po raz pierwszy w tym roku zrobiłam zakupy na eBayu. Cały rok czekałam, aż dolar zmaleje i w końcu stwierdziłam, że nigdy tego nie doczekam. Planuję zrobić post w którym pokażę, jakie to dziwne/fajne i tanie rzeczy udało mi się kupić, ale to dopiero za jakiś czas. Za tydzień pojawi się notka z serii DIY.
A teraz troszkę winter inspo.











2 komentarze:

  1. Obyś i z następnych dostała satysfakcjonujące wyniki! :) Ja dopiero piszę za rok ale jak o tym myślę to mnie skręca w żołądku.
    Jestem ciekawa co zamówiłaś, sama planuje zamówić coś ale trochę się boje, że nie dojdzie i zmarnuję pieniądze.
    Kocham te zdjęcia, las we mglę to moi ulubieńcy. Szkoda, że nie ma u nas śniegu.

    pozeracz-ksiazekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pekaj, te egzaminy sa banalne, probne zazwyczaj ida gorzej niz ten finalny, so nie przejmuj sie

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze oraz obserwacje. ♡ W miarę możliwości odwdzięczę się.