niedziela, 3 stycznia 2016

I can feel it in my bones, I'm gonna spend my whole life alone

Bardzo dziwnie mi z myślą, że mamy już styczeń. Myślałam o tym, by zrobić podsumowanie minionego roku, ale raczej nic nowego ono nie wniesie. Aż przejrzałam wszystkie posty, które napisałam i pozwolę sobie siebie zacytować: "Chciałabym, żeby ten rok był zdecydowanie lepszy od poprzednich, ale i tak zapewne wiele nie będzie się różnił.". No cóż, wcale się nie myliłam. Cieszę się, że udało mi się miło spędzić Sylwestra. Szczerze mówiąc bardzo go nie lubię i zawsze, gdy przez okno oglądam fajerwerki... płaczę. To bardzo żałosne i pewnie jeszcze żałośniej wygląda, ale nie lubię zmian. Smuci mnie, że czas tak szybko mija a ja nie potrafię go wykorzystać.
Ten rok będzie dla mnie miał szczególne znaczenie i muszę przyznać, iż bardzo się go boję. Jeszcze w tym miesiącu zobaczę się z Julią po... no właśnie, po prawie czterech latach naszej internetowej znajomości. Przez ten czas stała się dla mnie jedną z najważniejszych osób na świecie. W kwietniu będę obchodzić 16 urodziny i ani trochę nie cieszę się z tego. Mam dziwne wrażenie, że od tego czasu będzie coraz gorzej i nie mam pojęcia, w jaki sposób. Kilka dni później będę zmuszona napisać egzamin i cieszę się, że dla mnie będą to tylko dwa dni i gdy inni będą pisać część językową, ja zostanę sobie w domu. 
Planuję dokonać zmian w moim wyglądzie. Chciałabym wreszcie schudnąć, ponieważ robię sobie małą nadzieję, że dzięki temu stanę się chociaż odrobinę ładniejsza. Zapewne fajnie jest spojrzeć w lustro bez żadnych negatywnych myśli, nie płakać z powodu tego, jak się wygląda.

Chciałabym Wam wszystkim życzyć... no właśnie nie wiem czego. Żebyście odważyli się dokonywać zmian, uwierzyli w siebie i traktowali na równi z innymi, byli dumni z własnych osiągnięć, nawet tych drobnych, a nie z rzeczy, na które nie macie wpływu. Żebyście nie skupiali się na przykrych momentach z przeszłości, tylko patrzyli przed siebie i spełniali marzenia. I nieważne, czy jesteś stałym czytelnikiem mojego bloga, czytasz to przypadkiem bądź w ogóle tego nie robisz i nawet nie wiesz o moim istnieniu.




3 komentarze:

  1. Ja się boje, że nie dam rady dalej na biochemie (2kl). Dużo osób z mojej klasy się przepisuje u mnie jest nie ciekawa sytuacja ale się nie poddaje może się uda. :D Tobie też tego życzę żeby wszystko ci się udało! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie piszesz, potrafisz ubrać w słowa to co ja zawsze przemilczę. Każdy boi się zmian ale ona są nieuniknione, powodzenia na testach i trochę więcej optymizmu, a wszystko będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam 16 urodziny w dzień egzaminu z matematyki, więc ciesz się, że tobie się tak nie ułożyło.
    Rozumiem twój strach związany z tym wiekiem, nadchodzi szkoła średnia. Też się bałam, jestem w drugiej klasie i nadal się boję. W dodatku w kwietniu mam 18 urodziny, a za rok maturę.
    Nie martw się na zapas. I życzę powodzenia w zmianie wyglądu :3

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze oraz obserwacje. ♡ W miarę możliwości odwdzięczę się.