piątek, 31 marca 2017

Half-dead, but I hope it's not too late to take some action and change my fate

Ostatnio ze względu na sporą dawkę stresu zapewnioną przez szkołę nie mogłam normalnie funkcjonować i straciłam jakiekolwiek zainteresowanie światem zewnętrznym, lecz wraz z rozpoczęciem weekendu odzyskałam (jakieśtam) chęci do życia. Fakt, że posiadam to małe miejsce w internecie codziennie odpycham myślami o nauce i o tym, jak bardzo bym siebie znienawidziła, gdybym dostała słabą ocenę. Przez ten cały czas co mnie 'nie było', dość dużo się u mnie wydarzyło. W mojej szkole odbył się, hm... konkurs talentów (czycośtam) i o dziwo udało mi się wygrać w kategorii 'muzyka'. Szczerze powiedziawszy ciągle jestem w lekkim szoku, ponieważ nigdy bym się tego nie spodziewała. Ogromnie się bałam występu, nawet podczas wchodzenia na scenę żałowałam, że się w ogóle zgodziłam śpiewać. No cóż, chyba nie trzeba było się tak stresować.
Inną rzeczą, z której jestem całkiem zadowolona jest fakt, że powoli zaczynam zmuszać siebie do poznawania ludzi i wychodzenia z domu. Najwyższy czas zrobić coś ze swoim życiem, zwłaszcza, że niedługo stuknie mi siedemnastka. Geeez, czuję się taka stara.